Jak uszczęśliwić psa - Cesar Milan

Wyszczekany pies w bloku – co robić?

Gdy mieszkamy w bloku, odgłosy długotrwałego wycia mogą przeszkadzać naszym sąsiadom. Nawet największy miłośnik zwierząt może po prostu nie wytrzymać.  Co wtedy?!

CO MÓWI PRAWO?

Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Dotyczy to również psa!
Gdy więc  zdenerwowany sąsiad zadzwoni do policji albo straży miejskiej, a będzie po 22:00 (i przed 6:00 rano), właściciel zapłaci grzywnę wysokości od 2 do 5 tys. zł za niewłaściwe sprawowanie opieki.

Sąsiad może też wnieść sprawę do sądu, a wówczas właściciel będzie zobligowany np. wyciszyć mieszkanie albo kupić obroże „antyszczękową”. (Sąd nie nakaże pozbyć się psa ani go uśpić!)

Wspólnota/spółdzielnia

Zaczęliśmy od ostateczności, a więc telefonu po służby, jednak można także tę sprawę rozwiązać „na własnym podwórku”.  Sąsiad może zgłosić się do administracji budynku i złożyć wniosek o podjęcie stosownych działań w stosunku do uciążliwego – jego zdaniem – lokatora. Administracja ma za zadanie go upomnieć.

Rozmowa

Na koniec przedstawiamy natomiast najlepsze rozwiązanie: DIALOG. Nam, jako właścicielom psów, czasem trudno zrozumieć innych ludzi, którzy próbują nam wmówić, że nas pies jest w jakikolwiek sposób uciążliwy, a przecież to najukochańsze stworzenie pod słońcem!
W tej sytuacji jednak musimy siebie nawzajem szanować. Oczywiście, zdarzają się upierdliwi i małostkowi sąsiedzi, którzy lubią po prostu pozrzędzić i zatruć komuś życie. Ale postarajmy się spojrzeć na sprawę na tyle obiektywnie, na ile to możliwe. Czy na pewno szczekanie naszego psa nie przeszkadza sąsiadowi?
Czasem wystarczy rozmowa, by uspokoić sąsiada, by pokazać, że rozumiemy jego frustrację.

 Ludzie z natury są DOBRZY – trzeba tylko to dobro z nich wydobyć 

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *